Mechanizm jest prosty: gdy w systemie publicznym brakuje realnie dostępnych terminów, część pacjentów przenosi się do sektora prywatnego. Nie ma w tym nic z „sukcesu rynku” – to po prostu selekcja po zasobach. Szybciej trafiają do lekarza osoby, które mają pieniądze, czas i siłę, żeby szukać alternatyw. Ci, którzy tego nie mają, zostają w kolejce.
_____________________________
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
_____________________________
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA